Mam na imię Piglet i jestem pluszakiem. Mój ulubiony kolor to różowy a najlepszy przyjaciel to Misiek. Misiek też jest pluszakiem. Normalnie jestem wesołym prosiaczkiem ale jak mi jest źle i smutno to zamieniam się w emoprosię. Opowiem Wam moją historię.
And now in English: My name is Piglet and I'm a puppet. My favourite colour is pink and my best friend is Misiek. Misiek is a puppet as well. Normaly I am happy piggy but when I'm sad I become an emo-pig. I'll tell you my story. (Sorry for my english, I'm only small stupid pig)
Misiek mówi, że to nieładnie, ale jak każdy szanujący sie Prosiak, nie słucham Misiaków i podróżuje na gape. W zeszłym roku zaoszczędziłem tak aż 8 biletów.
wtorek, 2 grudnia 2008
Pomału dochodzę do siebie medytując w szufladzie na stosie igieł w pozycji leżącej. Może zostanę budystą. Ponoć budyści chodzą w sukienkach i nic nie robią cały dzień tylko medytują i filozują. Oni to mają życie.
Nie chce mi się żyć, bo nie mam w co się ubrać. Co ja wam będę mówił i tak nikt mnie nie rozumie. Nawet Misiek. Dlatego postanowiłem skończyć swoje nędzne świńskie życie. Niestety zapomniałem, że materiał, z którego jestem zrobiony nie przewodzi prądu. Próba samobójcza nr 1 nieudana. Co za życie!
A to ja edytujący swojego bloga. Sori, że zdjęcie takie niewyraźne ale robił je Misiek. A ta niezdara z niedźwiedzią łapą zawsze wszystko musi spartolić. Ech, słów mi brak...