wtorek, 2 grudnia 2008
















Pomału dochodzę do siebie medytując w szufladzie na stosie igieł w pozycji leżącej. Może zostanę budystą. Ponoć budyści chodzą w sukienkach i nic nie robią cały dzień tylko medytują i filozują. Oni to mają życie. 

niedziela, 30 listopada 2008

Jestem emo I























Nie chce mi się żyć, bo nie mam w co się ubrać. Co ja wam będę mówił i tak nikt mnie nie rozumie. Nawet Misiek. Dlatego postanowiłem skończyć swoje nędzne świńskie życie. Niestety zapomniałem, że materiał, z którego jestem zrobiony nie przewodzi prądu. Próba samobójcza nr 1 nieudana. Co za życie!

Misiek i ja II









Poobiednio siestujemy.

Misiek i ja I


Gadu gadu przy porannej kawce.

sobota, 29 listopada 2008


















A to ja edytujący swojego bloga. Sori, że zdjęcie takie niewyraźne ale robił je Misiek. A ta niezdara z niedźwiedzią łapą zawsze wszystko musi spartolić. Ech, słów mi brak...

Moje pasje II

















A teraz jestem skejtem (ojej, jak to się pisze?) i po murach maluję. Misiek mówi, że jak mnie psy dorwą to będę miał prze... tego. Dziwne, bo jak wczoraj rozmawiałem z Reksiem to nie miał nic przeciwko grafiti. Ja naprawdę czasem Miśka nie rozumiem. Dziwak jakiś.

Moje pasje I


















Jedną z moich ulubionych form relaksu jest grzebanie się w szmatach. To znaczy nie takich do podłogi czy podobnych. Ja po prostu lubię spędzać wolny czas w sklepach z odzieżą używaną. Misiek mówi, że baba ze mnie. A raz nawet to znalazłem w takich szmatkach koszulkę z gołą świnią!






















Właście to jestem szczęściarzem. Od czasu do czasu udaje mi się wygrać jakąś nagrodę. Tutaj poszedłem do radia Akadera po odbiór jednej z nich. Ale było fajnie. Zobaczyłem jak wygląda radio w środku. Bo ja nidgy nie byłem w radiu.No raz tylko jak z Miśkiem niechcący strąciliśmy radio naszej pani ze stołu to musiałem wejść do środka, żeby połączyć kabelki (jedną z moich pasji jest majsterkowanie). No ale takie radio to nie radio. A ja poszedłem po bilet i byłem w prawdziwym radiu. A Wy nie!