A teraz jestem skejtem (ojej, jak to się pisze?) i po murach maluję. Misiek mówi, że jak mnie psy dorwą to będę miał prze... tego. Dziwne, bo jak wczoraj rozmawiałem z Reksiem to nie miał nic przeciwko grafiti. Ja naprawdę czasem Miśka nie rozumiem. Dziwak jakiś.
sobota, 29 listopada 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz