sobota, 29 listopada 2008























Właście to jestem szczęściarzem. Od czasu do czasu udaje mi się wygrać jakąś nagrodę. Tutaj poszedłem do radia Akadera po odbiór jednej z nich. Ale było fajnie. Zobaczyłem jak wygląda radio w środku. Bo ja nidgy nie byłem w radiu.No raz tylko jak z Miśkiem niechcący strąciliśmy radio naszej pani ze stołu to musiałem wejść do środka, żeby połączyć kabelki (jedną z moich pasji jest majsterkowanie). No ale takie radio to nie radio. A ja poszedłem po bilet i byłem w prawdziwym radiu. A Wy nie!

1 komentarz:

Szi pisze...

Nie prawda bo ja mam praktyki w radiu :-)